Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2013

Temat już niedługo na czasie- Jak nie tyć w święta

Chcesz schudnąć? Najpierw naucz się mówić -nie, dziękuję !
Tylko w taki sposób nie zaprzepaścisz swoich starań o zdobycie upragnionej sylwetki. W czasie świąt czy innych rodzinnych spotkań zawsze słyszymy, „ No jedz, jeszcze tego nie próbowałaś” a hitem jest tekst wywołujący poczucie winy „ Zjedz, ja się tak napracowałam, a teraz ma się to wszystko zepsuć? Wyrzucić mam?”. Gospodyni trudno powiedzieć, że nie będziemy już jeść, że nie chcemy kolejnej dokładki. Musisz nauczyć się, mimo to odmawiać. Dawka zdrowego egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Jak nie dasz rady, zawsze na rodzinnych obiadkach czy w czasie świąt będziesz niweczyć wysiłki w uzyskanie wymarzonej sylwetki. Niestety, utracone kilogramy wracają bardzo szybko właśnie w czasie kilkudniowego folgowania jakie zdarza się w czasie świąt. Tu każda dieta okaże się nieskuteczna.
Pomóż sobie suplementami
Nawet jeśli na co dzień stosujesz samą dietę, w czasie świąt warto sięgnąć po Dobre suplementy na odchudzanie. Pozwolą zredu…

Szczerość

Czasem się zastanawiam, czy można być całkowicie szczerym.Tak od początku do końca, bez względu na konsekwencję. Czy to nie jest tak, że za taką szczerość bez granic otoczenie by nas po prostu znienawidziło.
 Chyba jednak mój super hero dr.House ma rację - wszyscy kłamią.
 Jedni, by nie wystawić się na cios, by nie odkryć siebie, za bardzo. Inni kłamią, by nie ranić. Jeszcze inni, by coś osiągnąć.
 No nie, to sprowadza się do jednego, wszyscy kłamią by coś osiągnąć, kwestia jest tylko tego, jakie jest tło takiego kłamstwa.
Kłamstwo jest usprawiedliwione? Czasem to są tylko różne niedopowiedzenia, czy one też są kłamstwem? A może to bardziej kwestia tego, że szczerość zupełnie się nam nie opłaca ?

Sposób na samotność

W świecie, gdzie coraz więcej osób stawia na karierę lub po prostu praca zawodowa pochłania większą część doby, przybywa singli. Nie mamy czasu na życie prywatne, uczuciowe, czy raczej robimy się zbyt wybredni?
Jestem ciekawa ile osób ma profil na serwisie randkowym, społecznościowym właśnie po to, by kogoś poznać?
Czy naszą przyszłością jest akceptowalna, powszechna samotność? Czy może powszechne stanie się używanie serwisów randkowo-matrymonialnych takich jak  http://www.strefarandki.pl/ ? Tam jest tak, że potencjalni partnerzy dobierani są pod względem testów psychologicznych, podobnych zainteresowań. planów, celów życiowych.
 Czy to jest teraźniejszy i przyszły obraz czegoś co wcześniej nazywano romantyzmem?