Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2013

Cellulit - ja walczyć z tym paskudztwem?

Cellulit inaczej pomarańczowa skórka to problem głównie estetyczny. Zmaga się z nim wiele kobiet w różnym wieku. Pojawić się może nawet u kilkuletnich dziewczynek. Niektóre kobiety poddają się i przestają z nim walczyć. Takie zniechęcenie pojawia się dlatego, że usunięcie cellulitu wymaga systematyczności i czasu a także zmiany przyzwyczajeń.
Kluczowe jest ustalenie, z jakim typem cellulitu mamy do czynienia. Rozróżnia się dwa rodzaje cellulitu : wodny i tłuszczowy. Ten pierwszy zdecydowanie łatwiej zredukować, niż ten drugi.
Jak sprawdzić, jaki rodzaj cellulitu nas prześladuje? Wystarczy chwycić skórę uda, gdy po uchwyceniu fałdy czujemy ból, jest to cellulit tłuszczowy, jeżeli nic nas nie boli, mamy do czynienia z cellulitem wodnym.
Cellulit wodny jest wynikiem braku ruchu, złą dietą, bogatą w sól i ostre przyprawy co sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie. Cellulit wodny to bowiem opuchlizna tkanek związana właśnie z zaburzeniami limfatycznymi, czyli zatrzymywaniem wody w organizmi…

Szczerość

Czasem się zastanawiam, czy można być całkowicie szczerym.Tak od początku do końca, bez względu na konsekwencję. Czy to nie jest tak, że za taką szczerość bez granic otoczenie by nas po prostu znienawidziło.
 Chyba jednak mój super hero dr.House ma rację - wszyscy kłamią.
 Jedni, by nie wystawić się na cios, by nie odkryć siebie, za bardzo. Inni kłamią, by nie ranić. Jeszcze inni, by coś osiągnąć.
 No nie, to sprowadza się do jednego, wszyscy kłamią by coś osiągnąć, kwestia jest tylko tego, jakie jest tło takiego kłamstwa.
Kłamstwo jest usprawiedliwione? Czasem to są tylko różne niedopowiedzenia, czy one też są kłamstwem? A może to bardziej kwestia tego, że szczerość zupełnie się nam nie opłaca ?

Sposób na samotność

W świecie, gdzie coraz więcej osób stawia na karierę lub po prostu praca zawodowa pochłania większą część doby, przybywa singli. Nie mamy czasu na życie prywatne, uczuciowe, czy raczej robimy się zbyt wybredni?
Jestem ciekawa ile osób ma profil na serwisie randkowym, społecznościowym właśnie po to, by kogoś poznać?
Czy naszą przyszłością jest akceptowalna, powszechna samotność? Czy może powszechne stanie się używanie serwisów randkowo-matrymonialnych takich jak  http://www.strefarandki.pl/ ? Tam jest tak, że potencjalni partnerzy dobierani są pod względem testów psychologicznych, podobnych zainteresowań. planów, celów życiowych.
 Czy to jest teraźniejszy i przyszły obraz czegoś co wcześniej nazywano romantyzmem?