Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Cellulit - ja walczyć z tym paskudztwem?

Cellulit inaczej pomarańczowa skórka to problem głównie estetyczny. Zmaga się z nim wiele kobiet w różnym wieku. Pojawić się może nawet u kilkuletnich dziewczynek. Niektóre kobiety poddają się i przestają z nim walczyć. Takie zniechęcenie pojawia się dlatego, że usunięcie cellulitu wymaga systematyczności i czasu a także zmiany przyzwyczajeń.
Kluczowe jest ustalenie, z jakim typem cellulitu mamy do czynienia. Rozróżnia się dwa rodzaje cellulitu : wodny i tłuszczowy. Ten pierwszy zdecydowanie łatwiej zredukować, niż ten drugi.
Jak sprawdzić, jaki rodzaj cellulitu nas prześladuje? Wystarczy chwycić skórę uda, gdy po uchwyceniu fałdy czujemy ból, jest to cellulit tłuszczowy, jeżeli nic nas nie boli, mamy do czynienia z cellulitem wodnym.
Cellulit wodny jest wynikiem braku ruchu, złą dietą, bogatą w sól i ostre przyprawy co sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie. Cellulit wodny to bowiem opuchlizna tkanek związana właśnie z zaburzeniami limfatycznymi, czyli zatrzymywaniem wody w organizmi…

Meble ze stali nierdzewnej

Takie o to cuda tworzy mój małżonek ze stali nierdzewnej .

Czasem nawet uda mi się doczekać jakiejś półeczki. Oczywiście na zasadzie " Jak mówię, że coś zrobię to to zrobię nie trzeba mi co pół roku przypominać".  Bo przecież najpierw klienci i zamówienia, a żona to na końcu łańcucha pokarmowego... Ale czasem zrobi nawet i do domu coś fajnego . Półeczka według mojego pomysłu, wisi sobie nad zlewem. Teraz czekam w końcu na półkę z oświetleniem nad wyspę.... od kilku miesięcy ale przecież nie od razu Kraków zbudowali...

Oczko wodne

Nie czuje potrzeby wyjazdu na wakacje, chociażby z powodu, że cisze i spokój mam z reguły za oknem. Atrakcje też mam. Chociażby to oczko wodne które mój ślubny buduje już trzeci sezon.

To temat rzeka. Zaczęło się od tego, że zawsze pod lipą był tylko mało atrakcyjnie wyglądający piach. Nic tam nie rosło. Absolutnie. Mimo wielu prób sadzenia tam czegokolwiek.

Zagaiłam więc do męże, że może przydałoby się zrobić tam coś, jakieś małe oczko wodne?

Zły temat, zły. Bo ślubny nie zna pojęcia "małe". Jak zaczął kopać to wykopał w jednym miejscu dziurę na 2,20 w głąb, żeby rybcie miały gdzie pływać i chować się zimą, pozostała głębokość oczka to jakieś 0,5 m ale za to szerokie na trzy.

Samo wykopanie dziury to pikuś. Czym to uszczelnić?
Folia odpada, bo mój ślubny chce, żeby jak coś robi, to żeby to było na lata a nie że będzie stale poprawiał. Nadeszła zima, wykopana dziura pod lipą czekała na następny sezon i czas wolny.

W kolejnym roku, w wakacje, zaczęło się więc betonowanie rekr…