Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Temat już niedługo na czasie- Jak nie tyć w święta

Chcesz schudnąć? Najpierw naucz się mówić -nie, dziękuję !
Tylko w taki sposób nie zaprzepaścisz swoich starań o zdobycie upragnionej sylwetki. W czasie świąt czy innych rodzinnych spotkań zawsze słyszymy, „ No jedz, jeszcze tego nie próbowałaś” a hitem jest tekst wywołujący poczucie winy „ Zjedz, ja się tak napracowałam, a teraz ma się to wszystko zepsuć? Wyrzucić mam?”. Gospodyni trudno powiedzieć, że nie będziemy już jeść, że nie chcemy kolejnej dokładki. Musisz nauczyć się, mimo to odmawiać. Dawka zdrowego egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Jak nie dasz rady, zawsze na rodzinnych obiadkach czy w czasie świąt będziesz niweczyć wysiłki w uzyskanie wymarzonej sylwetki. Niestety, utracone kilogramy wracają bardzo szybko właśnie w czasie kilkudniowego folgowania jakie zdarza się w czasie świąt. Tu każda dieta okaże się nieskuteczna.
Pomóż sobie suplementami
Nawet jeśli na co dzień stosujesz samą dietę, w czasie świąt warto sięgnąć po Dobre suplementy na odchudzanie. Pozwolą zredu…

Meble ze stali nierdzewnej

Takie o to cuda tworzy mój małżonek ze stali nierdzewnej .

Czasem nawet uda mi się doczekać jakiejś półeczki. Oczywiście na zasadzie " Jak mówię, że coś zrobię to to zrobię nie trzeba mi co pół roku przypominać".  Bo przecież najpierw klienci i zamówienia, a żona to na końcu łańcucha pokarmowego... Ale czasem zrobi nawet i do domu coś fajnego . Półeczka według mojego pomysłu, wisi sobie nad zlewem. Teraz czekam w końcu na półkę z oświetleniem nad wyspę.... od kilku miesięcy ale przecież nie od razu Kraków zbudowali...

Oczko wodne

Nie czuje potrzeby wyjazdu na wakacje, chociażby z powodu, że cisze i spokój mam z reguły za oknem. Atrakcje też mam. Chociażby to oczko wodne które mój ślubny buduje już trzeci sezon.

To temat rzeka. Zaczęło się od tego, że zawsze pod lipą był tylko mało atrakcyjnie wyglądający piach. Nic tam nie rosło. Absolutnie. Mimo wielu prób sadzenia tam czegokolwiek.

Zagaiłam więc do męże, że może przydałoby się zrobić tam coś, jakieś małe oczko wodne?

Zły temat, zły. Bo ślubny nie zna pojęcia "małe". Jak zaczął kopać to wykopał w jednym miejscu dziurę na 2,20 w głąb, żeby rybcie miały gdzie pływać i chować się zimą, pozostała głębokość oczka to jakieś 0,5 m ale za to szerokie na trzy.

Samo wykopanie dziury to pikuś. Czym to uszczelnić?
Folia odpada, bo mój ślubny chce, żeby jak coś robi, to żeby to było na lata a nie że będzie stale poprawiał. Nadeszła zima, wykopana dziura pod lipą czekała na następny sezon i czas wolny.

W kolejnym roku, w wakacje, zaczęło się więc betonowanie rekr…

Nasz szpetny, cudny drewniak

W sposób dla mnie zaskakujący zrobił furorę na grupie na facebooku, zdecydowałam więc zaprezentować go również tutaj.  ;) Ma już aktualnie swoich fanów, więc chyba zdjęcia będą pojawiać się częściej.
Płotek z palet, pomalowany farbą olejną. Stoi na betonowej podmurówce.
Skalniaczek za zero złotych. Z polnych kamieni, starych, popękanych dzbanków i przesadzonych, posiadanych kwiatków.
Perukowiec, Bez, rabarbar, pare innych kwiatków.
Z przodu nowu Bez, wiciokrzew, celamtis, winobluszcz.