Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ludzkie ego, duma i głupota.

Wiadomości staram się nie oglądać, nie czytać, nie interesować się nimi. Spaceruje sobie z pieskiem, pielę winogrona, których coraz więcej. Skorzystało na tym moje ciśnienie, mniej skacze. Ale oglądałam niedawno zdjęcia i łezka się zakręciła.
Mojej ślicznoty już ponad rok nie ma. Nie chcę wiedzieć kto zawinił. Nie chce wiedzieć, czy ktoś ją otruł czy sama zachorowała. Na pewno dużo w tym naszej winy bo dopiero po kilku godzinach zorientowaliśmy się, że coś z jej zachowaniem jest nie tak. Druga sprawa, to zachowanie pani weterynarz. Stwierdziła bez żadnych badań, że to na pewno padaczka i dała relanium. Kazała podawać wręcz w zatrwarzająco wysokich dawkach. Jak się okazało później, wcale nie była to padaczka a my traciliśmy cenny czas. Weterynarz próbowała pobrać ostatecznie krew do badań, ale kotka była wystraszona i zdemolowała pół gabinetu. Usłszeliśmy, że nasz kot ma coś z głową. Poszliśmy do konkurencji. Młoda pani weterynarz najpierw podała kotu leki uspokajająca, wręcz na chwil…
Najnowsze posty

Co to za kraj?

Coraz trudniej zagladać na serwisy informacyjne, ogladać wiadomości w tv czy czytać posty na twitterze czy facebooku. Mam wrażenie, że ludzie obecnie dziczeją. Bez wzgledu na stronę polityczną.

Pisowcy, lewaki... Takie określenia spotyka się najczęściej.

 Nie jestem zwolennikiem Pisu, bo dla mnie to w większości ludzie z kompleksami, którzy rujnują, co tylko jest w tym kraju do zrujnowania. Za PO też nie bardzo, bo oni też jakość się nie popisują, szczególnie ostatnio. Budząca się a w zasadzie tworząca jakaś tam lewica, to twór w powijakach.

Jednak zdziczenie to nie tylko kwestia polityki i walki między obozami. To powszechne, między ludzkie, rzucanie się do gardeł.

Jak tylko ktoś ma inne zdanie, zaraz znajdzie się ktoś, kto bedzie próbował go zlinczować.
Az się nie chce chcieć...

Meble ze stali nierdzewnej

Takie o to cuda tworzy mój małżonek ze stali nierdzewnej .

Czasem nawet uda mi się doczekać jakiejś półeczki. Oczywiście na zasadzie " Jak mówię, że coś zrobię to to zrobię nie trzeba mi co pół roku przypominać".  Bo przecież najpierw klienci i zamówienia, a żona to na końcu łańcucha pokarmowego... Ale czasem zrobi nawet i do domu coś fajnego . Półeczka według mojego pomysłu, wisi sobie nad zlewem. Teraz czekam w końcu na półkę z oświetleniem nad wyspę.... od kilku miesięcy ale przecież nie od razu Kraków zbudowali...

Oczko wodne

Nie czuje potrzeby wyjazdu na wakacje, chociażby z powodu, że cisze i spokój mam z reguły za oknem. Atrakcje też mam. Chociażby to oczko wodne które mój ślubny buduje już trzeci sezon.

To temat rzeka. Zaczęło się od tego, że zawsze pod lipą był tylko mało atrakcyjnie wyglądający piach. Nic tam nie rosło. Absolutnie. Mimo wielu prób sadzenia tam czegokolwiek.

Zagaiłam więc do męże, że może przydałoby się zrobić tam coś, jakieś małe oczko wodne?

Zły temat, zły. Bo ślubny nie zna pojęcia "małe". Jak zaczął kopać to wykopał w jednym miejscu dziurę na 2,20 w głąb, żeby rybcie miały gdzie pływać i chować się zimą, pozostała głębokość oczka to jakieś 0,5 m ale za to szerokie na trzy.

Samo wykopanie dziury to pikuś. Czym to uszczelnić?
Folia odpada, bo mój ślubny chce, żeby jak coś robi, to żeby to było na lata a nie że będzie stale poprawiał. Nadeszła zima, wykopana dziura pod lipą czekała na następny sezon i czas wolny.

W kolejnym roku, w wakacje, zaczęło się więc betonowanie rekr…

Nasz szpetny, cudny drewniak

W sposób dla mnie zaskakujący zrobił furorę na grupie na facebooku, zdecydowałam więc zaprezentować go również tutaj.  ;) Ma już aktualnie swoich fanów, więc chyba zdjęcia będą pojawiać się częściej.
Płotek z palet, pomalowany farbą olejną. Stoi na betonowej podmurówce.
Skalniaczek za zero złotych. Z polnych kamieni, starych, popękanych dzbanków i przesadzonych, posiadanych kwiatków.
Perukowiec, Bez, rabarbar, pare innych kwiatków.
Z przodu nowu Bez, wiciokrzew, celamtis, winobluszcz.




Jestem opozycją, mam dość...

Mam dość kłamstw zamieszczanych w TVP. Mam dość chamskiego zachowania polityków z PISu. Mam dość powszechnej wrogość ich, na szczęście coraz mniej liczniejszych, zwolenników. Jak można tak skłócać naród? Jak można tak manipulować faktami? Gdzie ich sumienie?
Nie rozumiem, jak Polacy mogli zaufać tak zakłamanej partii i sprzedać się za 500+, kiedy w tym samym czasie ten sam rząd doi nasze portfele do cna?
Uratować może nas już tylko zjednoczona opozycja i to, że może w kilku posłach Pisu obudzi się sumienie lub po prostu znajdą w sobie odwagę, żeby wyrwać się z jarzma tej przerażającej sekty.
Wierze w ludzi, wierze więc również, że wśród posłów PISu jest kilku takich, którzy dali się omamić ale już widzą, że popełnili błąd. Wierze, że stanęli po stronie PISu kierowani swoimi ideałami, wiarą, że coś im uda się zmienić na lepsze, ale widzą już, że z tą partią nic dobrego dla naszego kochanego kraju nie zrobią.
Obudźcie się! Stańcie się bohaterami tego narodu i odetnijcie o destruktywny…

Pokemon Go

No ludzie, sorry, ale ta gra to jakieś przegięcie. Zupełnie nie kumam tego zachwytu nad nią.
Wczoraj sprawdziłam z rodzinkę o co tam biega. Zainstalowaliśmy i ruszyliśmy na wycieczkę.
Z nami jednak jest coś nie tak. Najbardziej nas bawiło to, że jak jechaliśmy szybciej, to postać na ekranie telefonu musiała biegać. Przy mniejszej prędkości za to czasem miała triki nerwowe, troche jakby nieporadny taniec.
Jasne, mój facet złapał trzy pokemony siedząc tam, gdzie tylko chyba faceci chodzą z telefonem. Fuuu...
Ogólnie, gra nie zawładnęła naszymi umysłami. Ale może my jesteśmy zbyt leniwi, a może jednak cieszą nas zupełnie inne rzeczy.
Coraz więcej jest zachwytów nad tą grą, pojawiają się też aplikacje, które ułatwiają zdobywanie punktów i akcesoriów w grze, czy nawet samych pokemonów. Coraz więcej firm wykorzystuje Pokemon go, by reklamować się i przyciągać klientów. W sumie, jestem ciekawa, jak to się wszystko rozwinie.